Zarejestruj

Pzu Super Asistance! !! Tragedia

Dyskusje ogólne o ubezpieczeniach, odszkodowaniach, wypadkach. Pomoc i porady na tematy nie pasujące do innych działów na Forum-Ubezpieczenie.pl.
Początkujący
Posty: 1
Dołączył(a): N sie 30, 2015 11:22 am
Podziękował : 0 razy
Pomógł: 0 razy

Pzu Super Asistance! !! Tragedia

Postprzez ppaaccooo81 » N sie 30, 2015 11:26 am

Moja przygoda zaczęła się w środę 26.08.2018 wracając z Makarska ej (Chorwacja)poluzowało mię się koło .Zjechalem na najbliższą stacje bezynową ucieszy że mam Asistance!!! Dzwoniąc o pomoc do PZU. Okazało się że muszę czekać 3h w 40 stopniowym upale z całą rodziną w tym 1 niemowlę . Udało mi się zjechać do najbliższej miejscowości i wynająć kwatery ponieważ nie mogłem doczekać się lawety "pomocy". Po około 6h pojawiła się laweta pod wskazany przeze mnie adres "strach było dać auto na lawete MARKA Stara kaczka w opłakanym stanie" . Obiecane mi auto zastępcze, którego w ogóle nie otrzymałem a wykonałem w tym celu przynajmniej 10 telefonów "Obiecanki cacanki a glupiemu radość ". Tego samego dnia o godz 23:30 obudził się któryś ze spiacych agentów PZU i zaoferował taxi która zawiezie nas na nocleg. Odpowiedziałem że nocleg juz sobie załatwiłem bo dziwne by było żebym stał jak baran od 12 w południe na autostradzie i czekał na ich pomoc. Ale przy każdej rozmowie walczyłem o auto zastępcze,tak jak mi obiecał agent pzu że dostanę auto tej samej klasy lub większe ponieważ jechałem mitsubishi Pajero siedmio osobowe to chciałem auto podobnej klasy ponieważ miałem zaladowany cały bagażnik . Po dwóch dniach bezskutecznych rozmów z agentami obiecali mi pofstawinie auta klasy typu c .Z radością jak dziecko cieszyłem się że będę miał się czym poruszać wystarczył by skuter lub rower .A tu kolejne rozczarowanie ,ponieważ telefon znów w nocnych godzinach zadzwonił pan z Pzu Asistance i poinformował mnie iż kogoś podeślę po mnie i mnie zawiezie z novalia do Zadar ok.100km. Do wypożyczalni aut,zaznaczam że jest to trzecia doba gdy moje auto stoi na warsztacie w Chorwacji, zaznaczam iż moje auto jest trzecia dobę na warsztacie w corwacjii z nerwów wyzwaniami do mojego agenta Pzu w Polsce który jest prawa ręką dyrektora regionalnego o tyle udało mi się poruszyć te sprawę że agenci sami dzwonili co 30 min A pomocy i tak nie uzyskałem od środy do piątku ustalania gdzie jest moje auto.Bo ciężkich bojach odnalazłem moje auto w oddalonej o 70 km stodole nazywanej przez pzu warsztatem. Mechanik stwierdził uszkodzenie śrub mocujących koło. Organizacja trzech srobek trwała 4 doby. Przy odbiorze auta w sobotę o godz. 22:30 wystawił rachunek 1700 kun zalecił wymianę felgi poziewaz stwierdził jej uszkodzenie zamykając szopę i znikajac z pola widzenia . Po przejechaniu krótkiego odcinka koło bije jak biło dotychczas. Zjechalem na stację ku zdziwieniu podjechalo auto innej wypożyczalni barwami przypominająca ADAC,zaproponowałem Panom 200 kun za pomoc w wymianie koła zapasowego ludzac się że może jednak ta felga jest uszkodzona ponieważ miałem nowe koło na klapie bagażnika nigdy nie używane. Przy tej wymianie fachowcy z innej firmy stwierdzili że to łożysko i nie dają mi szans powrotu do Polski. Jest niedziela moja przygoda się jeszcze nie skończyła łożysko puka. Próbuję dostać się do Austrii może tam będą mieli auta zastępcze! !!!!

Początkujący
Posty: 1
Dołączył(a): Cz mar 16, 2017 9:23 pm
Podziękował : 0 razy
Pomógł: 0 razy

Re: Pzu Super Asistance! !! Tragedia

Postprzez Gruby » Cz mar 16, 2017 9:40 pm

Zaskoczyła mnei Twoja historia z PZU, bo miałem podobną ALE, no właśnie jest duże ALE ;) cała historia dzała się w Polsce, w Gdańsku. Tak więc ja miałem przygoda nieco poważniejszą technicznie w moim Audi A4 2004 padł silnik. Wyciek oleju...... auto stanęło i nie było mowy o dalszej jezdzie gdziekolwiek (chocby wiadomo nie było mozliwości odpalenia silnika). Przyjechała lawta po 10 min. http://autolaweta-gda.pl/Auto za chwile znalazło się u mechanika. Oczywiscie koszty lawety mnie nie interesowały, z tego powodu, że laweciarz rozliczył się z ubezpieczycielem.
Dostałem również na drugi dzień auto zastępcze. Jezdziłem nim do chwili naprawienia audicy.Czyli mimo wszystko moge napisać, że - prawie - bezboleśnie wszystko wyglądało ;).
Choć zdaje sobie sprawę z faktu, że za granicą to wszystko jest "inną parą kaloszy", w kraju to o 120 stopni inaczej wygląda.

Powrót do Ogólnie o ubezpieczeniach



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników